EKOLOGICZNE MYCIE ZĘBÓW, CZYLI MISWAK W AKCJI

Zdrowie
miswak
Czerwiec 23, 2016 / By / , , , , / 2 Comments

Myję zęby patykiem, wspomniałam o tym wcześniej, a dzisiaj opowiem Ci o moich doświadczeniach. Mam za sobą 3 miesiące z miswakiem i póki co nie narzekam, a wręcz jestem zachwycona. Czasem, kiedy znajomi słyszą, że zrezygnowałam z kosmetyków, pytają o przepis na domową pastę do zębów. Kiedyś chętnie go podawałam, dzisiaj mówię, że pasty już nie używam (ani nawet szczoteczki), bo patyk jest lepszy. Pojawia się wtedy lista pytań, na które poniżej odpowiadam.

Co to jest miswak?

Miswak (zwany też czasami siwak), którego używam i o którym tutaj piszę to korzeń drzewa arakowego (Salvadora persica). Używany jest do czyszczenia zębów od setek lat w krajach arabskich, ale także w północnej Afryce, Indiach czy Azji Południowo-Wchodniej. To najbardziej naturalna i ekologiczna metoda mycia zębów, jaką dotąd poznałam. W sprzedaży dostępne są „patyczki” o długości około 15 cm i średnicy od 0,5 do 2 cm.

Dlaczego miswak nadaje się do mycia zębów?

Oprócz tego, że nadaje się do mechanicznego czyszczenia zębów (po rozgryzieniu powstaje miotełka, którą opisuję kilka akapitów niżej), ma również szereg substancji przydatnych w higienie jamy ustnej. Zawiera krzemionkę, która delikatnie ściera zabrudzenia, taniny, które mają właściwości przeciwzapalne (łagodzą ból dziąseł), witaminę C, sód, fluor, a także izotiocyjanian benzylu, który w Szwedzkich badaniach nad miswakiem odgrywał kluczową rolę w walce z bakteriami.

Skąd wiemy, że to działa?

W 1986 roku badania na temat miswaka przeprowadziła Światowa Organizacja Zdrowa. W 2010 niezależne badania wykonano także w Szwecji (źródło). Szwedzkie badania miały na celu sprawdzenie, czy stosowanie miswaka (oraz jego ekstraktu) ogranicza powstawanie płytki nazębnej oraz zapobiega zapaleniu dziąseł. By to sprawdzić wykonano kilka badań, podczas których sprawdzano m.in. jak zmienia się pH w ustach, kiedy po spożytym posiłku zastosujemy miswak oraz jak substancje zawarte w miswaku wpływają na rozwój bakterii występujących w jamie ustnej. Badania wykazały, że stosowanie miswaka ma wręcz lepsze efekty niż stosowanie standardowej szczoteczki i pasty do zębów.

Po co rezygnować ze szczoteczki i pasty?

Głównym powodem, dla którego szukałam alternatywy była nadwrażliwość zębów, w miejscu gdzie pojawiło się uszkodzone szkliwo. Używając miswaka nie odczuwam już takich problemów, być może dlatego, że ma właściwości przeciwzapalne. Ponadto staramy się żyć ograniczając plastik, a już w szczególności nie wkładać go do buzi. Korzystanie ze szczoteczek do zębów było w związku z tym niezgodne z naszymi zamierzeniami.

Ile to kosztuje?

Miswak niekoniecznie jest tańszy niż szczoteczka i pasta, bo trzeba go wymieniać mniej więcej co 2 tygodnie (1 sztuka kosztuje od kilku do kilkunastu złotych). Z drugiej strony nie jest wiele droższy, a na pewno tańszy niż dobrej jakości szczoteczka elektryczna lub soniczna.

Jak myć zęby patykiem?

Końcówkę miswaka obieramy z kory (najlepiej zeskrobać ją nożem) – około 0,5 – 1 cm. Można zwilżyć ją wodą, ale nie jest to konieczne. Następnie rozgryzamy końcówkę, by stała się miękka i powstała miotełka (podobno to właśnie taka miotełka stała się prototypem dzisiejszych szczoteczek do zębów). Następnie taką miotełką czyścimy zęby ze wszystkich stron ruchem od dziąseł (czyli właśnie wymiatanie). Staramy się nie dociskać miswaka zbyt mocno i postępować delikatnie w okolicy dziąseł. Ruchy okrężne można wykonywać na dziąsłach w celu masażu, ale trzeba to robić bardzo delikatnie. Czyszczenie powinno zajmować od 5-10 min. To dłużej niż czyszczenie standardową szczoteczką, ale pasta nie cieknie nam w tym czasie po brodzie, więc nie jesteśmy ograniczeni przestrzennie łazienką (czy nawet domem). Często miswakuję zęby oglądając film albo czytając książkę.

Po oczyszczeniu zębów miswaka należy opłukac i przechowywać w opakowaniu, by nie wysechł (u mnie to stalowa puszka). Miotełki można użyć ponownie, jeśli nadal zachowała swój smak. Ja zazwyczaj używam jej dwukrotnie. Po zużyciu obcinamy końcówkę i obieramy z kory kolejną porcję. Kiedy miswak jest już zbyt krótki by wygodnie go trzymać, możesz wyrzucić go do biodegradowalnych śmieci, na kompost lub do ziemi z kwiatkami.

IMG_0664
ekologiczna szczoteczka
siwak
sewak

Jaki zapach ma miswak?

Bardzo trudno określić zapach miswaka, ale na pewno należy zaznaczyć, że jest charakterystyczny i intensywny. To bardzo przydatne, ponieważ w ten sposób niweluje ewentualne nieprzyjemne zapachy z ust i działa orzeźwiająco. Z drugiej strony ten smak/zapach może przeszkadzać, zanim się do niego przyzwyczaisz. Moje dziecko, mając rok, gdy pierwszy raz włożyło do ust miswaka było akurat zachwycone! Mi przywyknięcie zajęło kilka dni. Smak ma na pewno korzenny (w końcu to korzeń), trochę chrzanowy, trochę eukaliptusowy…

Czy miswak nie rani dziąseł?

Nie, jeśli jest prawidłowo stosowany. Pamiętaj, że powinien być świeży, a jeśli lekko się przesuszył należy namoczyć go w wodzie przez kilkanaście godzin. Ważne jest też rozgryzienie/rozmiękczenie przed rozpoczęciem czyszczenia i odpowiednia siła nacisku.

Czy kawałki patyka zostają między zębami?

Czasem niestety tak. Zależy to od jakości kawałka, który nam się trafi. Bywa to denerwujące, bo muszę spluwać kawałkami miswaka do umywalki, ale niestety nie mam wpływu na patyki, które mi się trafiają.

Czy miswak jest dobry na pierwsze ząbki?

Oczywiście! Jest też fantastyczny podczas ząbkowania, bo wgryzanie się najwyraźniej uśmierza ból. Dla Rumburaka obieram miswaka z obu stron (ale czasem i to nie pomaga, środek też jest taki atrakcyjny…). Pamiętaj jednak, że miswaka używasz na własną odpowiedzialność i na własną odpowiedzialność dajesz go dziecku. My go stosujemy, ale niczym za niego nie ręczę.

Skąd wziąć miswaka?

Najszybszym sposobem będzie zamówienie go przez Internet. Jeśli masz możliwość zakupu w sklepie stacjonarnym to polecam, bo wtedy możesz wybrać jego grubość (w ofercie można spotkać co prawda różne w nazwie rozmiary miswaków, ale dotyczą raczej długości – my kupujemy rozmiar XL, a i tak dostajemy czasem chudsze, a czasem grubsze miswaki). Testowałam miswaki od dwóch dystrybutorów (różne ceny) i nie zauważyłam różnicy. Jakiś czas temu dostępna była wersja polskiego dytrybutora, ale chyba wycofali się już z rynku. Nie polecam natomiast miswaków w etui, ponieważ są raczej kiepskiej jakości (i oczywiście plastikowe).

Jeśli podczas zakupu miswaka skorzystasz z TEGO LINKU do mojej blogowej skarbonki wpadną symboliczne pieniądze (ale nie rób tego, na allegro jest taniej).

Czy to musi być miswak?

Nie mam pojęcia. Podobno w naszej szerokości geograficznej stosowano niegdyś gałązki czarnej porzeczki, wiśni i innych, ale nie słyszałam o badaniach naukowych na ich temat, więc aż tak nie ryzykuję.

Co na to dentysta?

Z ciekawością, ale sceptycznie. Usunęłam niedawno kamień, nadal stosuję miswak i za pół roku dam znać, czy jest lepiej, niż było ze szczoteczką.

 

Jeśli masz własne doświadczenia z miswakiem lub innymi ekologicznymi sposobami na mycie zębów, podziel się nimi w komentarzach.

Inne miłe pomysły:

żywność ekologiczna
CZY ŻYWNOŚĆ EKOLOGICZNA NAPRAWDĘ JEST DROGA?
Maj 10, 2016
przeziębienie
JASKINIOWIEC KONTRA PRZEZIĘBIENIE
Kwiecień 24, 2016
video game
ROBIĘ GRY KOMPUTEROWE I MYJĘ ZĘBY PATYKIEM
Kwiecień 21, 2016

2 Comments

  1. Malina pisze:

    Już widziałam kiedyś miswak i nie wiedziałam, jak to „ugryźć” 😉 Znalazłam go przypadkiem, przeglądając kategorię o myciu zębów w Drogerii Ekologicznej Better Land, gdzie robię zakupy. Twój wpis nieco mi wszystko rozjaśnił. Mimo to, na razie jeszcze nie czuję się do końca przekonana. Bardzo chętnie poobserwuję Twojego bloga i przeczytam relację po pół roku stosowania miswaka (miswaku?) :) Tymczasem zadowolę się bambusową szczoteczką.

    PS. Co myślisz o fluorze w pastach? Niektórzy są bardzo na nie, ale piszesz, że miswak ma nieco fluoru.

    • Małomiła pisze:

      Bambusowa szczoteczka to też bardzo przyjemny „wynalazek” 😉 Pasty do zębów mnie jednak nie przekonują, bo nie znalazłam takiej, po której nie bolałyby mnie dziąsła (a może to jednak kwestia szczoteczek, a nie past). Jestem na nie, jeśli chodzi o fluor sztucznie dodawany do czegokolwiek. W miswaku też mnie trochę straszył, ale w końcu to natura, a prostym w ten sposób rozwiązaniom zazwyczaj ufam.

Leave a Reply

Mam na imię Magda i to ja stoję za projektem Małomiła. Jestem mamą, żoną, pisarką i propagatorką stylu życia paleo. Możesz nazywać mnie eko-oszołomką, ale mam po prostu ugruntowane przekonania.

Zapisz się na mój newsletter
Fejsbuk Małomiły